Aktualności:

  • 21 Maj 2019, 20:41:21

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: ile kosztował koń,krowa... w Rzeczypospolitej?  (Przeczytany 6163 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 3 886
Odp: ile kosztował koń,krowa... w Rzeczypospolitej?
« Odpowiedź #75 dnia: 22 Listopad 2018, 05:07:29 »
Byłem swego czasu zafascynowany tym człowiekiem. Po przeczytaniu jego książek miałem wizję czerniakowskiego cwaniaka, który w ekstremalnych warunkach kacetów używał swej umiejętności przeżycia w każdej sytuacji. Teraz nie jestem jakoś pewny co z nim naprawdę było.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 417
Odp: ile kosztował koń,krowa... w Rzeczypospolitej?
« Odpowiedź #76 dnia: 22 Listopad 2018, 07:19:35 »
Czyli jak czegoś nie pomyliłem, około 38,000 zł miesięcznie, dziś.  ( cena złota )
Mnie wyszło 40250 zł, więc w granicach błędu statystycznego. Innymi słowy, pomijając Grzesiuka, według tego przelicznika złotówka dzisiejsza jest równa złotówce z 1949 r. Czyli w roku 1949 w porównaniu z czasami obecnymi żyło się jak w raju: dziesięcioletni chłopczyna do zaganiania kurczaków inkasował dziennie 270 zł, większość pracowników fizycznych na etacie zarabiało albo do 12 tys, albo 12-16 tys, najwięcej pracowników biurowych od 12 do 20 tys, a pracownicy inżynieryjno-techniczni mieli najbardziej rozciągniętą siatkę płac i wcale niemało dochodziło do 36 tys.

Aż się prosi, żeby podzielić przez EURa i porównać z pensjami w Niemczech czy Anglii czy policzyć ile to miesięcy pastuszek musiał pracować na nowe BMW serii 7, gdyby takie wtedy produkowano. :-)

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 417
Odp: ile kosztował koń,krowa... w Rzeczypospolitej?
« Odpowiedź #77 dnia: 22 Listopad 2018, 07:55:06 »
Pytanie, co to znaczy średnia płaca w tych czasach, czy taka wartość ma większy sens?

Myślę, że jest jednak znacznie precyzyjniejsza i sensowniejsza niż te wszystkie średnie na podstawie tuzina na krzyż danych u Szwagrzyka.
Na pewno, ale z zastrzeżeniem, że dotyczy to tylko pracowników etatowych. A ludzi pracujących na wsi na swoim i nie na swoim było wtedy znacznie więcej (są w cytowanym roczniku wcześniej tabelki z ilościami). Próba wyciągnięcia średniej z wszystkich zarobków doprowadzi do jakiejś aberracji.

Jak dla mnie dużo czytelniejsza jest wiedza z tabelek przedziałowych - chociażby to, że
W państwowym przemyśle tylko 2% pracowników biurowych mieściło się w tym przedziale.

Yoda

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 233
  • Legitymacja TPZN numer 112
Odp: ile kosztował koń,krowa... w Rzeczypospolitej?
« Odpowiedź #78 dnia: 22 Listopad 2018, 10:20:32 »
Byłem swego czasu zafascynowany tym człowiekiem. Po przeczytaniu jego książek miałem wizję czerniakowskiego cwaniaka, który w ekstremalnych warunkach kacetów używał swej umiejętności przeżycia w każdej sytuacji. Teraz nie jestem jakoś pewny co z nim naprawdę było.
Mam podobne odczucia, jako nastolatek przeczytałem pierwszy raz "Pięć lat kacetu"- byłem pod wrażeniem, gość jawił mi się jako bohater ....
Pozdrawiam, Marek.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 479
    • NOT IN RIC
Odp: ile kosztował koń,krowa... w Rzeczypospolitej?
« Odpowiedź #79 dnia: 22 Listopad 2018, 15:14:39 »
Czyli w roku 1949 w porównaniu z czasami obecnymi żyło się jak w raju.

Niewątpliwie. Twarde liczby "wyrażone w złocie" nie mogą kłamać. I co sobie zatem historyk za lat 300 pomyśli o czarnej i zaplutej reakcji, której to szczęście ludu przeszkadzało?
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 479
    • NOT IN RIC
Odp: ile kosztował koń,krowa... w Rzeczypospolitej?
« Odpowiedź #80 dnia: 22 Listopad 2018, 15:26:19 »
miałem wizję czerniakowskiego cwaniaka, który w ekstremalnych warunkach kacetów używał swej umiejętności przeżycia w każdej sytuacji. Teraz nie jestem jakoś pewny co z nim naprawdę było.

Jak to co? Dalej "używał swej umiejętności przeżycia w każdej sytuacji". Niestety, jednocześnie żył dość lekkomyślnie. W związku z czym umarł stosunkowo młodo na gruźlicę, co wprowadza do tej historii rys tragiczny i jakby nieco inaczej ustawia go w hierarchii społecznej (bo gruźlica kojarzy się od razu z nędzą), ale nawet bardzo życzliwy mu biograf pisze:

"Dzięki pracy w szpitalu udało mu się dostać niezwykle wtedy trudno dostępną streptomycynę. Ściągano ją ze Szwecji, kosztowała na czarnym rynku majątek, ale Stasiek dostawał ją za darmo. Wielu chorym w jego stanie pozwalała na całkowite wyleczenie i po gruźlicy nie zostawał ślad. Niewielu z nich jednak, tak jak Stasiek, streptomycynę popijało wódką".
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 417
Odp: ile kosztował koń,krowa... w Rzeczypospolitej?
« Odpowiedź #81 dnia: 05 Marzec 2019, 20:20:49 »
Odgrzeję kotleta, bo przypadkowo natknąłem się na cudną pułapkę, w którą wpadli zwolennicy przeliczania dawnych kwot na dzisiejsze.

Zapodałem sobie takie dzieło: https://www.cda.pl/video/1321017d6

Nie, żebym się czegoś po tym wielkiego spodziewał, ale nóż widelec coś się przyda. Pod koniec niestety autorzy zaczęli mówić w dolarach o handlu i zaczął się kabaret. Początkowo powołali się na "tabliczkę z Koptos", według której stawki za przeprawę z Berenike (pewnie do rzeczonego Koptos) wynosiły:
- 25 dolarów za osła
- 100 za żonę legionisty
- 200 za rzemieślnika
- 2700 za prostytutkę (czas od 36:10)

Nie za bardzo szukałem tego dokumentu, pod tą nazwą nie za bardzo od razu coś widać, szlak jest opisany u Pliniusza (NH 6.26.103), ale bez rzeczonych stawek. Ze stosunku 1:4 przy najniższych kwotach podejrzewam, że wzięto 25$ = 1HS i dalej jakoś poszło. Jakby ktoś miał namiar na rzeczoną tabliczkę, chętnie zobaczę.

Dalej jest jeszcze ciekawiej. Na podstawie zapisu o statku, który przywiózł towar wart 3 mln drachm, ktoś policzył, że to 210 mln$. Czemu - nie mam pojęcia, może drachmę attycką wziął zamiast rzymskiej drachmy egipskiej wartej mniej więcej 1HS? Potem te 210 mln$ przemnożył przez 120 statków rocznie (Strabon) i wyszło, że Imperium Romanum importowało z Indii rocznie towarów za 10,5 trn$. Słownie dziesięć i pół tryliona (czas filmu 40:10 - 40:50). Rozumiem, mnożenie rzecz trudna, na wielu collegach nieobowiązkowa, ichnie tryliony to nasze biliony, więc błąd może i tak nieduży - zamiast 10,5 bln powinno być 25,2 mld $ (przynajmniej tak mi wychodzi - 120 * 210 mln), jak ktoś to inaczej rozumie, niech powie.

Gdyby ktoś sięgnął po realne kwoty z epoki to raczej towar z tego nieszczęsnego statku był wart 3 mln HS, a że ktoś go zapisał, to pewnie był wart wiele powyżej średniej, w końcu wystarczyło sięgnąć do siostrzeńca rzeczonego Pliniusza, który mówi o 100 mln HS importu z Indii rocznie, czyli rzeczony statek miał towar 3,6x bardziej wartościowy niż średnia, jak już tak liczymy...

A tak po redukcji wyliczeń dowiedziałem się, że Imperium było tak bogate, że mogło przeprowadzić przez pustynię miliard osłów rocznie. Warto było przeliczać na dólary?

 

R E K L A M A
aukcja monet