Aktualności:

  • 16 Wrzesień 2019, 10:54:24

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Grading a pseudonumizmatyka  (Przeczytany 21892 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

chgo

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 369
  • Capri Genus
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #15 dnia: 23 Czerwiec 2008, 15:16:50 »
Jak widzę, wywołałem temat burzliwy...
Nie był by taki burzliwy gdybym sie nie uparł troche pokazać sprawe z innej strony :)

Ktoś może twierdzić, że pseudonumizmatyka czy też "numizmatyka ułatwiona" wyrządza głównie szkody, bo ludzie są z natury leniwi i jeśli nie muszą myśleć, to nie myślą. Ktoś inny może z kolei twierdzić - w dodatku opierając się na TYCH SAMYCH przesłankach! - że takie ułatwienia przyciągają do numizmatyki więcej osób, z których część z czasem zaczyna jednak myśleć samodzielnie.

Dokładnie, tak właśnie. Proszę też zwrócić uwagę ze te pseudo monety, bardzo często zbierają dzieci. Trudno od nich
wymagać by miały zacięcie i wiedzę godna numizmatyka. Sam startowałem od zbierania znaczków o tematyce sportowej.
To odnośnie pseudo-numizmatyki, ułatwiacze dla dzieci po prostu są potrzebne. Zdaje się ze o tym moim przeciwnicy
nie pamiętają. Kwestją dyskusyjna jest tylko to jak bardzo mennica i NBP przesadzaja z tymi .... moim zdaniem przesadzili
i to grubo.

Czy taki spór da się w ogóle rozstrzygnąć? To trochę tak jak ze sporem o literaturę brukową. Jedni twiedzą, że sprowadza literaturę do prostej rozrywki i psuje smak, a inni - że bez niej wielu ludzi w ogóle nie miałoby szansy zetknąć się z jakąkolwieik literaturą.

Faktycznie porównanie jest dobre.
Wydaje mi się że pokazałem iż pseudo-numizmatyka jako taka jest potrzebna. Mozna się spierać o jej formę,
I tu jest pole do piętnowania wynaturzeń w gradingu, aukcjach, czy tez polityce emisyjnej, itd
Mnie też denerwuja wszelkie malowanki na monetach i inne wynalazki, nie róznie się tu zdaniem, od moich rozmówców,
jednak staram sie dostrzegać dobre strony tego wszystkiego

Pozdrawiam
Krzysiek

dominer

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 99
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #16 dnia: 23 Czerwiec 2008, 15:21:11 »
wiesz moje negatywne odczucia co do gradingu wynikaja chyba z osób z którymi go kojarze..bo z osob znanych mi i zajmujacych sie sie szeroko pojeta numizmatyka wyraznie zakreslaja sie trzy grupy:

1) grupa pierwsza czyli osoby cieszace sie z każdej monety , które po kupnie monete przez tydzien ogladaja , patrza sie nia , mowia o niej , szukaja w ksiazkach jakis wzmianek na jej temat - generalnie poszerzajacy w miare swoich mozliwosci swoja wiedze w danej tematyce..

2) grupa druga to osoby kupujace monety (najczesciej wlasnie ogradowane) tylko po to zeby za rok sprzedac z zyskiem - takie osobniki nigdy nie beda miec kolekcji bo in na niej nie zalezy , maja swoje notesiki gdzie zaznaczaja co maja i za ile kupili , po kupnie monety wkladaja ja do szafki/sejfu i tyle ja widzieli a gdy nadazy sie okazja to sie jej z zyskiem pozbywaja, co wiecej na kazdym kroku podkreslaja ze najważniejszy w numizmatyce jest GCN - "bo to szpece co wszystko mogą" - co maja na mysli kazdy moze sobie dopowiedziec..

3) grupa trzecia to osoby zajmujace sie numizmatyka tylko na zasadzie katalogu fischera - czyli kupujemy trumienke , pakujemy do pudelka odznaczamy w katalogu i basta , nie sprzedaja ale tez i nie zastanawiaja sie nad tym co maja..

Nie wiem jak to wygląda w innych miastach ale w Rzeszowie to jest wlasnie cos takiego..i szczerze bardziej szanuje koleżke kupującego wykopiki boratynek , glowiącego sie miesiacami nad sposobem ich wybijania czy rozróżnianiem kopi od flasów , niż "numizmatyka" majacego komplet rocznikowy talarów Poniatowskiego , na dobra sprawe nie wiedzacego o nich niczego oprocz wartosci rynkowej..



Oczywiscie hadel monetami jest potrzebny , bo bez niego niby z kad mielibysmy wziasc nasze blaszki..ale każdy chyba rozumie że również handel niekoniecznie = sie handel...

chgo

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 369
  • Capri Genus
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #17 dnia: 23 Czerwiec 2008, 15:35:47 »
Tak mysle ze podział jest dobry, i zapewne działa w kazdym miejscu Polski i świata.
Z czego grupa nr 2, najbardziej nam sie nie podoba szczególnie jezeli współpracuje z GCN ;)
Ja jeszcze osobiscie dodam taka podgrupę tej górpy co zajmuje sie ulepszaniem monet...
czyszczenia na klamki czy tez nakladanie patyny i inne takie tam (ostatnio czytalem
o nakladaniu próżniowym srebra na monete w celu zlikwidowania rys i potem poprawianiu
efektu laserem... :o czego to ludzie nie wymysla by zarobic) No wiec takich osobiscie chyba najbardziej
nie lubie, razem z normalnymi fałszerzami.
Pozdrawiam
Krzysiek

dominer

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 99
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #18 dnia: 23 Czerwiec 2008, 16:42:47 »
Tak mysle ze podział jest dobry, i zapewne działa w kazdym miejscu Polski i świata.
Z czego grupa nr 2, najbardziej nam sie nie podoba szczególnie jezeli współpracuje z GCN ;)
Ja jeszcze osobiscie dodam taka podgrupę tej górpy co zajmuje sie ulepszaniem monet...
czyszczenia na klamki czy tez nakladanie patyny i inne takie tam (ostatnio czytalem
o nakladaniu próżniowym srebra na monete w celu zlikwidowania rys i potem poprawianiu
efektu laserem... :o czego to ludzie nie wymysla by zarobic) No wiec takich osobiscie chyba najbardziej
nie lubie, razem z normalnymi fałszerzami.

o tej podgrupie wolałbym nawet nie wspominać...bo niecenzuralne słowa mi sie jedynie na język nasuwaja.. ;)

bobi68

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 719
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #19 dnia: 23 Czerwiec 2008, 22:18:30 »
Nie tylko monety antyczne wkładają do "trumienek" :( To coś z "mojej działki":
Pozdrawiam,Robert
TPZN 031

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 557
    • NOT IN RIC
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #20 dnia: 24 Czerwiec 2008, 12:47:34 »
Proponuję, żeby Pan Admin wyciąl podwyższy podwątek i wstawił do działu "Antyk i średniowiecze" jednocześnie usuwając ten mój post.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Prankster

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 624
    • TPZN
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #21 dnia: 24 Czerwiec 2008, 13:06:20 »
Mam nadzieję, że wyciąłem dokładnie to, o co chodziło.
Wątek znajduje się tutaj: Tetradrachma Aleksandra Wielkiego

chgo

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 369
  • Capri Genus
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #22 dnia: 24 Czerwiec 2008, 14:20:14 »
grzebiąc tu i owdzie po sieci trafiłem na taki teks pana Chałupskiego z przed 3 lat..

http://www.e-numizmatyka.pl/serwis/numizmatyka/artykuly/amatorzy-i-zawodnicy---cz1.html?lp=208&page=22&keywords=&confirm=

http://www.e-numizmatyka.pl/serwis/numizmatyka/artykuly/amatorzy-i-zawodnicy---cz2.html?lp=209&page=22&keywords=&confirm=

Jak widać dyskutowany problem juz dawno istniał :) 1966 rok to jak pamiętam już chyba nasza mennica miała za sobą
pierwsze dwie masowe monety kolekcjonerskie ;) No plus jakies tam próby jeszcze oczywiscie...
Pozdrawiam
Krzysiek

dominer

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 99
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #23 dnia: 24 Czerwiec 2008, 15:55:03 »
to jest niesamowicie sliski temat..dla mnie granica jest bardzo labilna i latwa do przekroczenia zarówna w jedna strone jak i w druga.. pietnuje sie obecnie niesamowicie ludzi zajmujacych sie lustrzankami ( nie monetami lecz wyrobami sztuki medalierskiej ) , ale np ja przez ostatnie kilka lat również sie nimi zajmowałem z przyczyny prostej - pracowalem tylko prze rok w dodatku jako technik farmacji zarabiajac grosze i gdyby nie lustrzanki i GN-y nie byloby stac mnie na jakakolwiek monete...teraz jako student jesli nie zorganizuje jakiejs gotówki na styl obrotu wlasnie pseudo monetami (bo starymi staram sie nie "handlowac" - chociaz jesli mam duplikat to oczywiscie go sprzedaje ) nie mialbym szansy na zakup monety do swojej kolekcji..oczywiscie moge liczyc monety ktore kupuje ojciec ale jednak to nie to samo mimo ze mieszkamy w jednym domu to chec posiadania wlasnej fajnej blaszki typowo pod moj gust jest bardzo bardzo silna :)..a nie chcialbym za rok obudzic sie z "reka w nocniku" gdy po przeprowadzce okaze sie ze nie mam nawet boratynka   ;) i wieczorem zamiast na monete patrzec tylko w katalogi...

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 557
    • NOT IN RIC
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #24 dnia: 24 Czerwiec 2008, 16:28:02 »
W każdym kolekcjonerze monet są co najmniej trzy postaci. Nazwę je symbolicznie uczonym, artystą oraz kupcem.

Uczonego interesuje przede wszystkim wiedza. O czym moneta mówi, kiedy została wybita, z jakimi wydarzeniami historycznymi się wiąże itp.

Artystę interesuje uroda - lub ciekawy/nietypowy styl - monety. Wystarczy mu elementarna wiedza numizmatyczna, natomiast uzupełnia ją obficie wiedzą z zakresu historii sztuki

Kupca interesuje z kolei wartość monety. Jemu również wystarczy elementarna wiedza numizmatyczna, natomiast przede wszystkim zastanawia się, czy moneta jest poszukiwana, czy jej cena idzie w górę czy w dół itp.

W każdym z nas te trzy postacie jakoś tam współegzystują, z tym że w różnych proporcjach. U jednego dominuje zdecydowanie uczony, u innego - kupiec. Ale i uczony bywa czasem kupcem.

Weźmy taką sytuację. Kupuję do zbioru monetkę za 100 złotych i widzę, że sprzedawca oferuje za tę samą cenę jeszcze jedną monetkę, która wprawdzie do zbioru absolutnie mi nie pasuje, ale o której wiem, że łatwo mogę ją sprzedać za 200 złotych. Czy jest ktoś, kto nie wykorzysta takiej okazji? A to przecież działanie czysto inwestorskie, wprawdzie na "krótki dystans" i "sytuacyjne" (dwie blaszki za 200, jedną za 200 sprzedaję, blaszka do zbioru za darmo), ale mające wyłącznie ekonomiczne uzasadnienie.

I znów powtórzę: nie chodzi o to, by potępiać (choć pewne działania "inwestorskie" w wykonaniu numizmatyków uważam zdecydowanie za szkodliwe), ale o to, by te sfery jednak wyraźnie odróżniać, choć w żywym człowieku stanowią one pewną niepodzielną całość.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Mikołaj

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 465
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #25 dnia: 24 Czerwiec 2008, 20:49:26 »
HA!
Pozwolę sobie lekko zmienić temat.
W ostatnim poście Pan Lech poruszył coś, czego i ja ostatnio doświadczyłem....
Oto co mam zrobić w sytuacji, kiedy spotykam monetę w niemieckim sklepie, której akurat brakuje mi do zbioru, odmiana popularna, ale ma gdzieś indziej kropkę etc...Kosztuje dużo, ale jest to cena leżąca w moich możliwościach finansowych....

Jednocześnie wiem, że to tylko kwestia czasu (roku - dwóch lat), aby identyczna moneta pojawiła się na polskim rynku, tyle, że o 60% taniej...

Kupujecie monetę? Czy też nie chcecie "przepłacać" i czekacie?

A odnosząc się do gradingu...
Kiedyś pisałem o swoim podejściu do tej instytucji. W skrócie: wydaje mi się, że zabija ona w tym wszystkim numizmatykę. Na pewno nie służy to rozwojowi numizmatyki, jako nauki pomocniczej historii, lecz przyciąga do monet kolekcjonerów/inwestorów/zbieraczy - tylko po co?
Niemożność dotknięcia monety, powąchania kawałka metalowej historii powoduje, że nasza pasja sprowadza się de facto do zbierania kolorowych obrazków z gum do żucia Turbo. Tak jak napisał Krzysiek - odhaczanie pozycji. Grading traktuję jako zło konieczne, jest, bo jest na to zapotrzebowanie, nie wątpię, że będzie istniał dalej, gdyż za tym stoją zbyt wielkie pieniądze.
« Ostatnia zmiana: 24 Czerwiec 2008, 20:54:41 wysłana przez Mikołaj »
Pozdrawiam
Mikołaj

TPZN nr 20

dominer

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 99
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #26 dnia: 24 Czerwiec 2008, 20:58:09 »
Ja bym czekał :) mimo wszystko szanuje pieniądze...a może dlatego że poporstu dużo monet mi brakuje i jak nie kupie danej odmiany drożej to w jej miejsce kupie inna nazwijmy to okazyjnie...

jesli natomiast byłaby to sytuacja na zasadzie ze jest to jedna z nielicznych która pozwolilaby mi zamknąć dany temat np 10 groszy KW z 1810 roku i dodatkowo bylaby w stanie który by byl dla mnie satysfakcjonujacy zapewne bym ja kupil..bo czekac mozna w nieskonczonosc :)


P.S.- przeczytajcie opis tej aukcji.....http://www.allegro.pl/item388438701_ort_gdanski_1625r_zigmunt.html ....i wszytsko jasne :)
« Ostatnia zmiana: 24 Czerwiec 2008, 21:01:16 wysłana przez dominer »

petroniusz15

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 094
  • tam dom twój gdzie serce twoje
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #27 dnia: 12 Maj 2010, 20:44:59 »
witam
tak sobie zaglądałem to tu , to tam i mnie ten post zapoczątkowany przez kolegę lecha zaciekawił i skłonił do pewnych refleksjj nad swoją przygoda z monetkami
zaczęła się ho ho , ze 40-45 lat temu , gdy dziadek dał mi pierwszgo "dziadka" 10 zł , a może nie dziadka , a kobietę? nie pamiętam , ale dalej już sobie tak szło powolutku. najpierw prl-ki , nic łatwiejszego ? a no nie prawda , wtedy wyłowienie z obiegu ładnych monetek , po wielu latach graniczyło z cudem , ale się zdażały i takie cuda , potem jakieś przypadkowe znajdki z dróg i trawników , a nawet ciekawe niektóre były , potem wymiany z kolegami ; oj , było się czym wymieniać , a to znaczki , a to etykietki z pudełek od zapałek , a to pocztówki , w tym szczególnie cenne japońskie ( a nie jak teraz by było chińskie)  tzw TRÓJWYMIAROWE ; potem ślub , praca i na kilka lat ugrzęzły w kilku klaserach w segmencie - były inne wydatki ,aż pewnego razu musiałem zaobaczyć czemu się pralka -jeden z I polskich automatów , się zepsuła - znalazłem w filtrze kilka monetek ; o zgrozo , resztki cenniejszych sreberek , które moje dziecię przehandlowało na hotdogi , czapeczki itp , sprzedając za grosze do skupu złomu!!!! jubilerskiego na długiej w gdańsku
i wszystko pieprznąłem ze złości w kąt ; na długie lata; resztki te przeleżały kawał czasu aż wymyśliłóem sobie że uzupełnię prlki , bo jakoś tak dość łatwo mi sie wydawało ( mam prawie wszystkie) i zaczęła sie moja przygoda z monetami w II odsłonie
zakupy na allegro co podleciało , złom , falsy , czasem jakiś rarytasik , ale rzadziej ; wtedy poznałem sąsiada  z innej firmy , który miał sreberka w trumienkach ( aktualne 10 zł) ale to jeszcze nie było to , wcześniej głównym motywem do zaczynku ZBIERANIA  monet była chęć mojej żony do zbierania 2 zł z czymś tam no i wtedy włączyłem sie , ale stwierdziłem że tych najdroższych nie kupię teraz , bo stanieja, a staniały i to jak !!!, potem własnie te 10 zł i to po jakimś czasie w trumienkach , ale się tego nie wstydzę ; jak może młody stażem  zbieracz monet sam przedzierzgnąć się w numizmatyka ? przecież nie w lokalnym kole numizmatycznym , bo tam raczej zawiść i chęć wyłudzenia co lepszych kąsków od nieopierzonego nowicjusza; mnie się przydarzyła przyjemność spotkania na allegro przypadkowo prawdziwego numizmatyka , który zajął sie moją edukacją od 3 miesięcy, polecił mi Wasze towarzystwo i tak się zaczęła moja III odsłona przygody z monetami; a czemu ten wątek , a bo było o trumienkach , z których jeszcze rok temu byłem bardzo dumny  :); tyle że na pewno niczego ze starych monet tam bym nie umieścił , zgadzam się , jest to kara dla monety i jej posiadacza - "0"  kontaktu z monetką ; to zresztą też mio nieco przeszkadza w holderach ; mam i jakobym nie miał ; nawet foty dobrej ciężko zrobić w holderze, nie mówiąć o ważeniu czy innym kontakcie z krążkiem
pozdrowionka
i niech lektóra moich zwierzeń zbieracza - wówczas  pomogą młodym entuzjastom zagłębić się w tym świecie tajemnic i niespodzianek
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2010, 22:03:57 wysłana przez petroniusz15 »
pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52

Whisky

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 246
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #28 dnia: 12 Maj 2010, 21:54:47 »
Ciekawa historia :) u mnie działo się podobnie tylko jakieś 40 razy szybciej :P rok temu były gn-y, później prl od rodziny, a teraz już Polska Królewska, II RP :)
II RP, WMG, Franciszek Józef I, carska Rosja, Polska Królewska

TPZN nr 053

marmota18

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 176
Odp: Grading a pseudonumizmatyka
« Odpowiedź #29 dnia: 15 Maj 2010, 10:59:39 »
Co do gradingu współczesnego : patrzę patrzę i nie wierzę w to co widzę ;D

http://www.allegro.pl/item1030775108_70r_zbrodni_katynskiej_10zl_oksyda_pr70_wersja_vip.html

TPZN - nr 54

 

R E K L A M A
aukcja monet