Aktualności: Kalendarz TPZN na rok 2020 - konkurs na zdjęcia. LINK

  • 23 Listopad 2019, 03:37:15

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Skarb polskiej rodziny archeologiczną sensacją w Szwecji  (Przeczytany 9631 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Glider

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 264

Divusric

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 275
  • Legitymacja 077
    • Romae Aeternae
Odp: Skarb polskiej rodziny archeologiczną sensacją w Szwecji
« Odpowiedź #16 dnia: 07 Grudzień 2014, 19:25:33 »
Bardzo ciekawe.Historia odkrycia ,plus dodatkowe artefakty będące w posiadaniu tej rodziny ,czynią ten przedmiot bardzo wiarygodnym.
Admiror, O paries, te non cecidisse, qui tot scriptorium taedia sustineas.

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 736
Odp: Skarb polskiej rodziny archeologiczną sensacją w Szwecji
« Odpowiedź #17 dnia: 07 Grudzień 2014, 21:17:27 »
Kolejny głos
Ten sam. Pan Sven Rosborn firmował znalezisko od początkowej publikacji w tabloidzie. Tym razem poznajemy nieco szerzej jego argumentację.

1. Rodzina Sielskich znajduje się w posiadaniu srebrnej monety Ottona I, dekorowanej brązowej bransolety, fragmentu innej brązowej bransolety, kawałka złota ze stemplem i budzącej największe zainteresowanie złotej płytki. Wszystko to, według Rosborna, musi być częścią znacznego depozytu złożonego z jakiejś szczególnej okazji.

Z tekstu to wprost nie wynika, ale przedmioty te pochodzą być może ze znalezisk, których dokonano przy budowie kościoła w 1840 i które jeden z kolejnych proboszczów przekazał w 1945 jednemu z p. Sielskich (obecnie nieżyjącemu). Trochę za późno na określenie, czy to było faktycznie jedno znalezisko, czy kilka/kilkanaście różnych depozytów. Równie dobrze na plebanii był zbiór różnych kuriozów  pochodzących także z innych znalezisk. Bez konkretnych zapisków/inwentarzy jest to niemożliwe do udowodnienia. Jest to zresztą tylko próba udowodnienia datowania, bo przedmioty mają się do siebie nijak - tutaj specjalnie tłoczona blaszka ze złota, a tu marnawa bransoletka?

2. zlecił analizę metaloznawczą płytki

Niestety nie znamy dokładnej metody, dajmy na to, że jest miarodajna. Jak czytamy dalej Badanie wykazało wiele zanieczyszczeń, w tym ślady ołowiu. Jego obecność nie powinna być stwierdzona, gdyby zabytek miał być współczesnym fałszerstwem. Jakoś mnie to nie przekonuje. Tzn. w XVIII w., kiedy artefakt najprawdopodobniej powstał, nie było złota zanieczyszczonego ołowiem? A jaki problem, gdyby okazało się, że akurat ten stop jest supercharakterystyczny dla X w. (w co nie wierzę), współcześnie znaleźć odpowiedni przedmiot z epoki i przerobić go utrzymując oryginalny stop?

3. Wielu pytanych naukowców, w tym numizmatyków, nigdy nie widziało takiego zabytku jak płytka Haralda

Jak widać, autor się zdaniem numizmatyków nie przejmuje :-)

Podobne tabliczki z napisami są czasami znajdowane w grobach, ale nigdy złote

Fajno, to jest pierwsza: , druga jest w artykule. Jak to są mają być artefakty tej samej klasy, to ja chyba nic z tego średniowiecza nie rozumiem.

No cóż, pożywiom-uwidim, póki co nie czuję się jakoś specjalnie bardziej przekonany. Wygląda to na bardziej emocjonalne niż zdroworozsądkowe podejście do sprawy i przypomina mi np. zdanie niektórych archeologów greckich, którzy przed dokładnym zbadaniem grobowca w Amfipoli widzieli tam pochówek Olimpias, matki Aleksandra i żony Filipa.

Artykułu p. Rosborna na academia.edu, http://www.academia.edu/9522410/Ett_unikt_objekt_fr%C3%A5n_Harald_Bl%C3%A5tands_tid, póki co nie próbowałem do ugryźć żadnym translatorem, trzeba się będzie do niego przymierzyć.
« Ostatnia zmiana: 07 Grudzień 2014, 21:38:08 wysłana przez DzikiZdeb »

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 736
Odp: Skarb polskiej rodziny archeologiczną sensacją w Szwecji
« Odpowiedź #18 dnia: 08 Grudzień 2014, 10:18:43 »
Przedukałem artykuł, ale chwilami nagromadzenie znaczków szwedzkich było tak duże, że translator zupełnie się gubił, stąd wiele się więcej nie dowiedziałem.

Z nowości:

- właściciel artefaktu próbował się wcześniej kontaktować z niewymienionymi z nazwiska polskimi archeologami oraz lokalnym Royal Coin Cabinet, od nikogo nie otrzymał odpowiedzi.

- blaszka była badana rentgenem w pięciu miejscach (trzy av, dwa rv), ołów wyszedł tylko w jednym miejscu. Zastanawia całkowite pominięcie w analizie drugiego przedmiotu ze złota, tzw. "kawałka złota ze stemplem". Skoro stanowił on część tego samego skarbu i na dodatek coś na nim było wybite, czemu nie pokazano go choćby na zdjęciu, nie mówiąc o przeprowadzeniu analizy stopu?

Reszty wywodu nie podejmuję się analizować ze względu na brak szczegółowej wiedzy nt. Wikingów.

vittorio

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 175
Odp: Skarb polskiej rodziny archeologiczną sensacją w Szwecji
« Odpowiedź #19 dnia: 17 Grudzień 2014, 11:59:06 »
Dziś rano zaalarmowany wołaniem żony pospieszyłem posłusznie przed TV ,a tam w Dzień dobry TVN wywiad ze szczęśliwą polską rodzinką ze Szwecji,właścicielami sensacyjnego skarbu jak to określono.Mama,tata i dwie córki opowiadali co i jak.
Z wyjaśnień głowy rodziny wynikało,że owa złota blaszka będąca obecnie przedmiotem ogólnego pożądania (ponoć mają wiele ofert kupna) trafiła w ręce ich dziadka zaraz po II wojnie światowej.Dziadek był w wojskowym i otrzymał Geschenk od Niemców autochtonów za umożliwienie im wyjazdu do Heimatu.Ot taki drobny dowód wdzięczności.Blaszka i inne fanty leżały sobie spokojnie w skrzynce,nikt nie miał pojęcia o ich istnieniu,do niedawna...

JRobert

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 157

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 736
Odp: Skarb polskiej rodziny archeologiczną sensacją w Szwecji
« Odpowiedź #21 dnia: 17 Grudzień 2014, 13:32:41 »
Niech biorą ten milion od TVN-u i uciekają, zanim się ktoś rozmyśli ;-)

 

R E K L A M A
aukcja monet