Aktualności:

  • 16 Wrzesień 2019, 14:46:44

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Blog Numizmatyczny – zapraszam  (Przeczytany 70732 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 631
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #105 dnia: 23 Grudzień 2015, 14:14:57 »
Grudniowe wpisy na blogu:

•   Życzenia świąteczne
•   Ile dziewczyn muszą jeszcze zgwałcić menele – Słowacja, 2 euro 2013 (okolicznościowe)
•   Puły ruskie – pierwsze polskie monety miedziane
•   List Gabriela Maciejewskiego
•   Republika rzymska – denar z roku 103 przed Chrystusem

Najbardziej efektowna moneta to z pewnością denar rzymski z roku 103 p.n.e.

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 620
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #106 dnia: 23 Grudzień 2015, 16:12:18 »

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 631
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #107 dnia: 23 Grudzień 2015, 16:51:34 »
Jest to z pewnością nie mająca nic wspólnego z nauką alchemia, nie ma wątpliwości. Ale nie nazwałbym twórczości Maciejewskiego kompromitacją.
« Ostatnia zmiana: 23 Grudzień 2015, 16:55:41 wysłana przez dariusz.m »

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 620
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #108 dnia: 23 Grudzień 2015, 17:01:08 »
Jest to z pewnością alchemia, nie ma wątpliwości. Ale na pewno nie nazwałbym twórczości Maciejewskiego kompromitacją.
Kompromitacje to nazwa bloga (nie mojego), nie artykułu.

Alchemia mówi Pan... A ja mówię przygody barona Münchhausena i to w złym wydaniu. Można poznać z nich historię na równi z takimi dziełami jak
http://www.filmweb.pl/serial/Spartakus%3A+Krew+i+piach-2010-526554
czy
http://www.filmweb.pl/serial/Cesarstwo-2005-136831

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 631
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #109 dnia: 23 Grudzień 2015, 17:37:32 »
Cytuj
Kompromitacje to nazwa bloga (nie mojego), nie artykułu
No tak ale twórczość Maciejewskiego jest tam rozpatrywana w kontekście kompromitacji. Taka jest, o ile zdążyłem się zorientować, idea tego bloga gdzie ukazywane są kompromitacje ludzi funkcjonujących w sferze publicznej, zwłaszcza pisarzy. Trafili tam zresztą m.in. Herbert czy Łysiak. Ale na Maciejewskiego autor bloga zawziął się jakoś szczególnie.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 557
    • NOT IN RIC
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #110 dnia: 23 Grudzień 2015, 23:48:17 »
•   List Gabriela Maciejewskiego

W postawie p. Maciejewskiego podoba mi się to, że - o ile wiem - robi wszystko na własny rachunek i do nikogo nie wyciąga ręki po pieniądze.

Reszta podoba mi się znacznie mniej.

Nie jestem przeciwnikiem fantazji historycznych. Zniósłbym nawet wymyślanie nieistniejących listów Kopernikowi albo jakieś odlotowe teorie spiskowe, gdyby autor wyraźnie i z naciskiem podkreślał, że jedynym źródłem tych rewelacji jest jego wyobraźnia. Tymczasem p. Maciejewski stylizuje się na niezależnego demaskatora, wyciągającego na światło dzienne to, co (rzekomo) chowają przed ludźmi zawodowi historycy.

Natomiast zdecydowanie nie podoba mi się jego styl polemiczny, bliski insynuacjom produkowanym przez ludzi pokroju Tomasza Lisa. Świeżym przykładem jest choćby ta notka: http://coryllus.pl/?p=2996

A już list, który Pan umieścił na blogu, to hipokryzja czystej wody. Skarży się p. Maciejewski na cenzurę na portalu salon24, po czym sam, zapowiadając powstanie nowego forum blogerskiego, pisze tak: "musimy także stworzyć nowe forum porozumienia, gdzie będą się ścierały myśli, słowa i koncepcje, którym – o ile nie przybiorą znamion prowokacji – nikt nie będzie przeszkadzał". Z czego wynika, że tam oczywiście też cenzura będzie funkcjonowała. Jedynie kto inny będzie oceniał, czy coś "przybrało znamiona prowokacji", czy nie.

Nb. podobno p. Maciejewski na swoim blogu, tym tak okrutnie cenzurowanym przez właścicieli salonu24, nie tylko obficie usuwa niemiłe mu komentarze, ale też lekką ręką banuje autorów, którzy mu się narazili swoimi krytycznymi opiniami. W czasach PRL-u nazywało się to "zapisem na nazwisko" i było uważane za najnikczemniejszą odmianę cenzorskich wybryków.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 631
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #111 dnia: 24 Grudzień 2015, 00:33:05 »
Bloga G. Maciejewskiego czytuję sporadycznie i znajduję tam całą masę rzeczy irytujących. Niemniej podoba mi się kilka idei, które się tam przewijają: alergiczna niechęć do państwowej biurokracji, jeszcze bardziej alergiczna niechęć do banków, kredytów i machinacji finansowych na wielką skalę, tęsknota za pełnym prawem własności, sentyment do polskiej szlachty. Muszę przyznać, że są to wartości mi bliskie.

List G. Maciejewskiego umieściłem na swoim blogu ze względu na obrzydzenie do wszelkiej cenzury, zwłaszcza w Internecie, a zauważony przez Pana fragment („o ile nie przybiorą znamion prowokacji”) jakoś mi umknął. Brzmi to rzeczywiście jak zapowiedź nowej cenzury. Może to tylko taka niezręczność.

Kilka książek Maciejewskiego przeczytałem. Są bardzo nierówne. Ma świetne fragmenty przeplatane z marnymi. Baśniowa konwencja tych dzieł powoduje, że trzeba mieć do nich odpowiednie podejście. Nie można oczywiście uczyć się z nich historii. Jest tam jednak sporo trafnych intuicji. Np. przypatrywanie się różnym wydarzeniom historycznym z punktu widzenia stojących za nimi budżetów. Zachwycił mnie jeden z rozdziałów pierwszego tomu „Baśni”, w którym Maciejewski pisał o Mistrzostwach Europy w Boksie z roku 1953, kiedy to polscy pięściarze odnieśli oszałamiający sukces zdobywając pięć złotych medali odbierając zaplanowane pierwsze miejsca bokserom radzieckim. Polacy zdobyli jeszcze dwa srebrne i dwa brązowe medale. Okazało się, że mam całą serię niestemplowanych znaczków wydanych z okazji tych mistrzostw. Wcześniej nie przykładałem do nich żadnej wagi.  

Nie zamierzam tu występować jako adwokat Gabriela Maciejewskiego. Zastanawia mnie natomiast dlaczego Ebenezer Rojt, autor bloga „Kompromitacje”, (do którego link wstawił kol. Dziki Zdeb) poświęcił tak dużo czasu i włożył tak dużo wysiłku w udowodnienie, że pisarstwo Maciejewskiego jest nic nie warte. Napisanie dwudziestu kilku stron sensownego tekstu to naprawdę spory wysiłek.  Czy warto się tak nadwyrężać dla bezwartościowego chłamu?
« Ostatnia zmiana: 24 Grudzień 2015, 01:07:43 wysłana przez dariusz.m »

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 557
    • NOT IN RIC
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #112 dnia: 24 Grudzień 2015, 02:10:03 »
Niemniej podoba mi się kilka idei, które się tam przewijają: alergiczna niechęć do państwowej biurokracji, jeszcze bardziej alergiczna niechęć do banków, kredytów i machinacji finansowych na wielką skalę, tęsknota za pełnym prawem własności, sentyment do polskiej szlachty. Muszę przyznać, że są to wartości mi bliskie.

Mnie też wiele z tych idei się podoba i właśnie dlatego jestem wyczulony na sposób, w jaki się je broni i propaguje. Gdyby p. Maciejewski z podobną dezynwolturą głosił jakieś współczesne szaleństwa, mógłbym się tylko cieszyć. Tak jak na przykład cieszy mnie, że Krytyka Polityczna ma swojego Jasia Kapelę.

pisał o Mistrzostwach Europy w Boksie z roku 1953, kiedy to polscy pięściarze odnieśli oszałamiający sukces zdobywając pięć złotych medali odbierając zaplanowane pierwsze miejsca bokserom radzieckim. Polacy zdobyli jeszcze dwa srebrne i dwa brązowe medale. Okazało się, że mam całą serię niestemplowanych znaczków wydanych z okazji tych mistrzostw. Wcześniej nie przykładałem do nich żadnej wagi.

Ma Pan na myśli tę trójznaczkową serię?



Niestety, przygotowano ją zawczasu i nie ma na niej śladu naszych zwycięstw. O ile wiem, po fakcie też nie wydano żadnej okolicznościowej koperty czy stempla upamiętniającego ten sukces.

Zastanawia mnie natomiast dlaczego Ebenezer Rojt, autor bloga „Kompromitacje”, (do którego link wstawił kol. Dziki Zdeb) poświęcił tak dużo czasu i włożył tak dużo wysiłku w udowodnienie, że pisarstwo Maciejewskiego jest nic nie warte.

Chyba przesadza Pan z tym wysiłkiem. Zdaje się, że szybka i obfita produkcja p. Maciejewskiego to dla krytyka niemal samograj. Zerknąłem dziś na jego blog na stronie coryllus.pl i już po kilkunastu minutach bardzo pobieżnego przeglądania miałem dość materiału, by też coś przykrego napisać. Ale po co, skoro p. Maciejewski krytykę ostentacyjnie lekceważy.

W tym zresztą sedno sprawy. Wszyscy robimy błędy, stawiamy wątłe hipotezy, czegoś nie wiemy... To oczywiście nigdy nie jest powód do chluby, ale w znacznym stopniu bywa wybaczalne, zwłaszcza u amatora. Czasem jednak dostajemy od losu dodatkową szansę, bo komuś tam się chce te nasze błędy czy niedoskonałości wyłapać i wskazać.

I wtedy już mamy wybór: możemy grzecznie podziękować naszym krytykom za ich pracę i na przyszłość przyłożyć się lepiej, czyli po prostu zachować się na poziomie.

Ale możemy też udać, że nic się nie stało, a na krytyków wylać pomyje albo starać się ich uciszyć.

Niedomogi tekstu to błahostka przy niedomogach charakteru.
« Ostatnia zmiana: 24 Grudzień 2015, 02:39:56 wysłana przez Lech Stępniewski »
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 631
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #113 dnia: 24 Grudzień 2015, 09:05:50 »
Cytuj
Ma Pan na myśli tę trójznaczkową serię?
Tak właśnie tę.

Cytuj
Niestety, przygotowano ją zawczasu i nie ma na niej śladu naszych zwycięstw. O ile wiem, po fakcie też nie wydano żadnej okolicznościowej koperty czy stempla upamiętniającego ten sukces.
Myślę, że nie przygotowano okolicznościowego stempla czy koperty w obawie aby nie narazić na szwank odwiecznej przyjaźni polsko-radzieckiej. Za to po mistrzostwach w tygodniku "Tempo" ukazał się artykuł "Wielki sukces radzieckiej szkoły boksu".
« Ostatnia zmiana: 24 Grudzień 2015, 09:07:32 wysłana przez dariusz.m »

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 620
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #114 dnia: 24 Grudzień 2015, 09:46:30 »
Myślę, że nie przygotowano okolicznościowego stempla czy koperty w obawie aby nie narazić na szwank odwiecznej przyjaźni polsko-radzieckiej.
Dal się Pan wpuścić w maliny i jeszcze Pan tego broni :-)

Zna Pan jakiekolwiek stemplowanie okolicznościowe całych serii znaczków wykonywane w tym okresie post factum, tzn. nie będące walorem FDC? Koperta pierwszego dnia obiegu została wykonana w tym wypadku 17 maja, w pierwszym dniu mistrzostw.

Znaczki polskie w latach 50 roją się od motywów sportowych - wszystkie święta bratniej przyjaźni i tężyzny socjalistycznej w postaci spartakiad, szachowych mistrzostw świata głuchych, zimowych igrzysk akademickich, świąt kultury fizycznej (przykłady autentyczne) itp. mają swoje odbicie we wcześniej przygotowanych znaczkach (nie mam czasu liczyć, ale pewnie z 25% wszystkich emisji by wyszło). Nie było w zwyczaju świętowanie jakichkolwiek wyników po imprezie, bo trzeba było drukować kolejną - i kolejną.

Doskonały kolejny temat może Pan rozwinąć np. z tego znaczka:

Czemuż to nie Królak? Wygrał Wyścig Pokoju i nic? Ktoś się bał towarzyszy radzieckich? (swoją drogą takie stwierdzenie świadczy o całkowitym braku poczucia tamtych czasów - co w tym w latach 50 dziwnego?)

Pierwsze konkretne odniesienie dostaje Pan w parę miesięcy po Królaku. O ile na Olimpiadę w Melbourne przygotowano kilka znaczków, w tym poniższy za 1,55 zł z neutralną gimnastyczką:

to po sukcesie "Eli z warkoczem" dodrukowano po olimpiadzie już coś takiego:

... ale to był PIERWSZY polski ZŁOTY medal na olimpiadzie. I nie miało tu żadnego znaczenia, że pokonała towarzyszkę radziecką, Nadieżdę Chnykiną-Dwaliszwili, która musiała zadowolić się trzecim stopniem podium.

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 620
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #115 dnia: 24 Grudzień 2015, 09:57:32 »
PIERWSZY polski ZŁOTY medal na olimpiadzie.
Wróć, wróć, wróć. Zagalopowałem się. Pierwszy złoty po wojnie. Przepraszam mistrzów Konopacką i Kusocińskiego.

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 631
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #116 dnia: 24 Grudzień 2015, 10:13:45 »
Cytuj
Dal się Pan wpuścić w maliny i jeszcze Pan tego broni :-)
Ależ ja niczego nie bronię. W temacie znaczków jestem kompletnym laikiem, otwartym na wszelkie sugestie znawców – zwłaszcza tych, którzy mają znakomite poczucie tamtych czasów.

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 620
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #117 dnia: 27 Grudzień 2015, 09:41:38 »
Tak jeszcze w temacie konstytucji z 1815. Wpadła mi przypadkiem w ręce wersja rosyjska i już w nagłówku zobaczyłem:

"Конституционная Хартия Царства Польского 1815 года"

Jaka nazwa, taka zawartość:

1. Царство Польское навсегда присоединено к Российской Империи.

36. Особа Царя священна и неприкосновенна.

(...)

Źródło: http://www.pereplet.ru/history/Russia/Imperia/Alexandr_I/kx1815.html

Wniosek dość trywialny: czytajmy dokumenty w oryginale, jeśli mamy taką możliwość :-) Łatwiej dowiemy się, co twórca danego bytu miał na myśli.

PS. Język rosyjski ma słowo "król" i używa go jak najbardziej w odniesieniu do władców sprzed 1795 r. Banalne dwa artykuliki z ichniej wiki:
Королевство Польское https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D0%B2%D1%81%D1%82%D0%B2%D0%BE_%D0%9F%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B5
Царство Польское https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A6%D0%B0%D1%80%D1%81%D1%82%D0%B2%D0%BE_%D0%9F%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B5
« Ostatnia zmiana: 27 Grudzień 2015, 09:43:33 wysłana przez DzikiZdeb »

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 631
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #118 dnia: 27 Grudzień 2015, 13:03:28 »
Skoro wracamy do dyskusji o Mikołaju I to może jeszcze cytat z prof. Wieczorkiewicza:
„Był ostatnim koronowanym królem Polski. Gdy przejmował w Warszawie monarsze insygnia, ceremonii towarzyszył aplauz całego społeczeństwa, które chciało widzieć w nim, wbrew faktom, kontynuatora polityki zmarłego brata. Wkrótce, podczas powstania listopadowego, najważniejszą decyzją podjętą przez Sejm Królestwa Polskiego stała się jego detronizacja.” (Bohaterowie, renegaci, zdrajcy…, Łomianki 2015, s. 87)

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 557
    • NOT IN RIC
Odp: Blog Numizmatyczny – zapraszam
« Odpowiedź #119 dnia: 27 Grudzień 2015, 17:17:40 »
A ja potem jeszcze sprawdziłem, jaką to właściwie koroną koronował się Mikołaj i okazuje się, że ta korona "Kazimierzów, Chrobrych", o której pisał Mickiewicz, to w rzeczywistości korona Anny Iwanowny.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Korona_cesarska_Anny_Iwanowny



Widać ją też z lewej strony w wielkim herbie Imperium Rosyjskiego



Dalej jednak twierdzę, że nie istnieją rozstrzygające fakty, czy koronacja Mikołaja I na króla Polski była "prawdziwa" czy też nie.

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

 

R E K L A M A
aukcja monet